W Czeladzi rozpoczęła się gra o tron... burmistrza

Agata Pustułka
W Czeladzi rozpoczęła się gra o tron... burmistrza. Można spodziewać się ostrej walki wyborczej, bo emocje polityczne w mieście są ogromne. Panuje przekonanie, że Czeladź nie wykorzystuje swoich atutów i przyszedł czas na zmiany.

W Czeladzi rozpoczęła się gra o tron... burmistrza.

Pierwszy do boju ruszył Stanisław Pisarek, wydawca i podróżnik, lider Czeladzkiego Stowarzyszenia Nowoczesne Miasto, który mówi: Stop tym samym twarzom w samorządzie, we władzach miasta.

Inauguracja kampanii już jest za nami

Na inaugurację jego kampanii przyszło ponad sto osób, co jest miarą zainteresowania Czeladzian wyborami. W swojej gazecie Pisarek oznajmił, że mierzy wysoko nie tylko za sprawą poparcia jego kandydatury przez himalaistę Krzysztofa Wielickiego. Zresztą może liczyć także podobny gest ze strony państwa Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich, co warunkach w sumie niewielkiego miasta, można uznać za hit wyborczy.

- Potężne zadłużenie, brak pomysłów i perspektyw rozwoju. Martwe centrum miasta, nieudolne zarządzanie nadmiernie rozbudowana administracja, brak perspektyw zawodowych dla mieszkańców, brak oferty dla dzieci i młodzieży. Czeladź jest wręcz przytłoczona aktywnością otaczających nas miast i dla wielu mieszkańców stała się już tylko niezbyt wygodną sypialnią, z którą trudno kojarzyć własną przyszłość - to tezy programowe Stanisława Pisarka.

Z pewnością o reelekcję będzie chciała powalczyć obecna burmistrz Teresa Kosmala, która w poprzednich wyborach reprezentowała komitet Przyszłość Czeladzi. Z wykształcenia jest archeologiem, zaś w bezpośrednim pojedynku pokonała reprezentanta PO, Marka Mrozowskiego. Grała tak ostro, że Sąd Apelacyjny w Katowicach nakazał jej w trybie wyborczym przeproszenie Mrozowskiego za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Kosmala właściwie całą kadencję znajduje się w sporze z PO. Radni obcięli jej nawet pensję. Ciągle wytykają jej wiele zaniedbań i zaniechań. Nie udało się jej jednak odwołać w referendum w 2013 roku, bo z powodu niskiej frekwencji było nieważne.

Nie ma przeszkód,by startować

Sama pani burmistrz nie traci rezonu. Podczas jednej z konferencji prasowych powiedziała: Do wyborów pozostał jeszcze rok, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebym w nich wystartowała. Jestem zdrowa, silna i mam w sobie duży potencjał - skomentowała Teresa Kosmala.

Mrozowski też nie zasypuje gruszek w popiele i chce się odegrać za porażkę. Właśnie z nim związana jest czeladzka gazeta lokalna- Platforma Samorządowa Nowa Czeladź. Jak czytamy na stronie internetowej jest ona "kontynuacją gazety, która pojawiła się w mieście w roku 1999, zaś w 2011 roku postanowiono reaktywować pismo, a jednym z głównych powodów była niska wiarygodność mediów kontrolowanych przez władze miasta.

Wielu kandydatów stara się o ten urząd

Chrapkę na urząd ma też inny samorządowiec, obecnie wiceprezydent Sosnowca Zbigniew Szaleniec, jako reprezentant Towarzystwa Powszechnego Czeladź. Na łamach miejskich mediów nie wyklucza takiego rozwiązania.
Sojusz Lewicy Demokratycznej ma wystawić do boju Krzysztofa Malczewskiego (SLD) starostę powiatu będzińskiego, zaś z Komitetu Rozwoju Zagłębia wystartować ma Mariusz Kozłowski.
Stowarzyszenie dość mocno zaistniało podczas wyborów 2010 roku, a jego głównym celem jest przeciwdziałanie dalszej degradacji Zagłębia. Z pewnością ma więc co robić.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie