Sensacyjne zwycięstwo Górnika Piaski nad Szczakowianką Jaworzno

Paweł Leśniak
W weekend Górnik zagra z Gwarkiem na własnym boisku
W weekend Górnik zagra z Gwarkiem na własnym boisku fot. Paweł Leśniak
Szczakowianka Jaworzno do ubiegłego weekendu była w lidze niepokonana. Jednak status ten odchodzi w niepamięć, a wszystko za sprawą Górnika Piaski.

- Musimy zagrać jak w Pucharze Polski. Choć nie strzeliliśmy bramki, to też jej nie straciliśmy, a po karnych to my awansowaliśmy dalej - mówił przed meczem Radosław Orłowski, przypominając ubiegłoroczny pucharowy pojedynek między obiema drużynami.

Gospodarze rozpoczęli pojedynek odważnie i pewni swego. Szczakowianka kilkakrotnie groźnie zaatakowała mogąc zdobyć bramkę, ale między słupkami, momentami jak w transie, bronił Michał Rokita.

Gospodarze nawet zdobyli bramkę, jednak arbiter nie uznał jej dopatrując się pozycji spalonej strzelca, Rafała Skrzypka.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy bramkę zdobyli 180 sekund po gwizdku arbitra. Adam Janeczko otworzył rezultat spotkania. - Do 50. minuty, remis wziąłbym w ciemno, ale ja zawsze twierdzę, że można wygrać z każdą drużyną, tylko szanse czasem są różne - mówi Marcin Paul.

Kiedy gospodarze uspokoili swoją grę i wydawali się być pewni kolejnych trzech punktów, Górnik wyrównał właśnie za sprawą Paula, a po zaledwie kilkudziesięciu sekundach już prowadził. Zwycięską bramkę zdobył Kamil Szczagiel. Zespół z dzielnicy Czeladzi w tabeli umocnił się na drugiej pozycji. Ma w tej chwili 14 punktów straty do drużyny z Jaworzna i jedno oczko przewagi nad Unią Dąbrowa Górnicza.

Pojawiały się plotki, że drugie miejsce może dawać awans na skutek rezygnacji niektórych zespołów czwartoligo-wych.

Jednak jak poinformowano nas w Śląskim Związku Piłki Nożnej, na razie nie ma takiej możliwości.

Awanse i spadki mogą zostać zweryfikowane dopiero po zakończeniu rundy, a wiele także będzie zależało od kondycji finansowej zespołów.

Jutro Górnik zagra z Gwarkiem Tarnowskie Góry. Trener Paul przestrzega zawodników przed lekceważeniem rywala.

- Liczymy też na kibiców, ich doping na pewno nam pomoże - dodaje.

Początek spotkania już o 17.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie