Rogoźnik: Uważajcie zimą na zamarznięte jeziora

sauer
O tym, że ślizganie się czy chodzenie po zamarzniętej tafli jeziora jest niebezpieczne, powinni wiedzieć wszyscy. Co zrobić, kiedy trzeba udzielić pomocy tonącemu, który wpadł pod lód.

Ratownicy wodni ostrzegają. Zimowa aura sprawia, że chętnie ślizgamy się na taflach jezior i rzek, ale może to być niebezpieczne. Zwłaszcza, kiedy zarwie się pod nami lód. Dlatego warto skorzystać z tej propozycji i zobaczyć, jak powinno się prawidłowo zachować w takiej właśnie sytuacji.

Specjalne pokazy w wykonaniu ratowników wodnych grupy WOPR z Rogoźnika zaplanowane zostały na 19 stycznia, na godz. 12.30, na jeziorze w tej właśnie miejscowości.

- Przede wszystkim chodzi nam o to, by propagować zdrowy wypoczynek i by jak najwięcej dzieci i dorosłych wiedziało, gdzie można się ślizgać, a gdzie nie. Jeśli wiemy, jak prawidłowo zareagować, możemy rzeczywiście komuś uratować życie. Pokażemy, jak to się robi - tłumaczy Arkadiusz Baranowski, kierownik drużyny WOPR-owców z Rogoźnika.

Odbędą się pokazy z udziałem psów ratowników.

Od kilku lat edukują

Pokazy ratowania ludzi spod lodu odbywają się w Rogoźniku już od kilku lat. Z roku na rok przyciągają coraz więcej widzów, którzy z pewnością wiele się dzięki temu uczą.

- Takie pokazy są niezwykle istotne. Nad wodą ważne jest bezpieczeństwo, nie tylko latem, ale również zimą. W tak pięknym otoczeniu, w którym jest dużo terenów rekreacyjnych, ścieżek, ludzie lubią spacerować nawet zimą. Muszą wiedzieć, jak zachować się w sytuacjach zagrożenia, gdyby pod jedną z osób załamał się lód - podkreśla Krzysztof Malczewski, starosta będziński.

Będzie niespodzianka

- Przy użyciu specjalistycznego sprzętu z udziałem strażaków odbędzie się pokaz ratowania człowieka z przerębla. Później zaprezentujemy natomiast techniki samoasekuracji - dodaje Baranowski.

Nad prawidłowym przebiegiem pokazów i nad akcjami ratowniczymi będą czuwać ratownicy pogotowia oraz płetwonurkowie. Absolutną wisienką na torcie tego dnia ma być pokaz w wykonaniu samego kierownika drużyny WOPR z Rogoźnika. Na sam koniec zaprezentuje, w jaki sposób uratować człowieka spod lodu, mając na sobie jedynie slipki.

Okres między zimą a jesienią jest niezwykle zdradliwy. Lód wydaje się być stabilny, jednak wielokrotnie to tylko złudzenie. Jak przyznają WOPR-owcy nie ma konkretnych danych, dotyczących bezpiecznej grubości lodu. Są różne szkoły. Niektórzy mówią, że aby pieszy mógł wejść na taflę, ta musi mieć 15 centymetrów grubości. Są jednak zwolennikami teorii, że wszystko tak naprawdę zależy od struktury lodu. W tym okresie grubość jest dość duża, ale od kilku dni mamy odwilż.

Na tafli pojawiła się warstwa wody, która przenika do lodu i go osłabia. Jednak, by uratować komuś życie, niepotrzebna specjalnych umiejętności.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie