Derby Czeladzi

Paweł Leśniak
Swoje pojedynki derbowe ma Kraków i Warszawa. Na Śląsku kibice emocjonują się meczami między Ruchem Chorzów a Górnikiem Zabrze. W Czeladzi natomiast kibice i piłkarze mobilizują się na Derby Czeladzi.

Poprzedni mecz między obiema drużynami odbył się 17 października na boisku MCKS-u Czeladź. Wtedy górą byli gospodarze, a zwycięskiego gola zdobył Marcin Szlęk.

W sezonie 2008/2009 w Czeladzi lepszy był Górnik, który wygrał aż 4:1. Natomiast na Piaskach padł remis 2:2.

W ubiegłym tygodniu oba zespoły wygrały swoje ligowe pojedynki i w bardzo dobrych nastrojach przystąpią do sobotniego meczu.

MCKS pokonał Unię Ząbkowice 2:1. Bramki zdobył Kamil Szlęk oraz Łukasz Ducki z rzutu karnego. Jednak na uwagę zasługuje głównie współpraca między grającym trenerem czeladzian, Krzysztofem Kowalskim a napastnikiem, Marcinem Szlękiem.

Przy pierwszej bramce Kowalski idealnie dośrodkował z rzutu wolnego, wprost na głowę strzelca. Przed przerwą kibice obejrzeli kopię sytuacji, jednak tym razem Szlęk piłkę skierował tuż obok słupka.

- Ćwiczymy pewne warianty na treningach. W sumie współpracujemy od dłuższego czasu, a razem pracowaliśmy jeszcze w Wojkowicach. Cieszę się, że wygraliśmy ten mecz, bo odetchnęliśmy z ulgą. Ostatnie pojedynki nie zawsze nam wychodziły, dlatego też końcówka meczu z Unią była nerwowa - przyznał Krzysztof Kowalski.

Derby zawsze budziły sporo emocji i podobnie jest tym razem.

- Jak mawia klasyk, derby rządzą się swoimi prawami. Piaski grają o 2. lokatę, a my o jak najwyższą. Wiem, że bardzo mobilizują się kibice i na pewno mecz będzie miał ładną oprawę - przyznał trener MCKS-u.

Na Piaskach również z niecierpliwością oczekują na ten pojedynek, jednak nie ukrywają, że liczą na trzy punkty, które przybliżą do upragnionego celu, jakim jest zajęcie 2. pozycji.

- MCKS źle wszedł w rundę i dopiero ostatnie mecze szły po ich myśli. Na pewno będzie to ciekawy pojedynek, bo każdy piłkarz będzie chciał się pokazać. Wiemy jaka jest sytuacja z naszym boiskiem. Lepiej się tutaj gra drużynom, które się bronią, jednak jakoś musimy sobie z tym radzić - przyznał trener Marcin Paul.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie